Dobrze zapowiadający się weekend…

Wczoraj udałem się na ptaki rowerem. Był to pierwszy raz, kiedy wybrałem się na obserwacje dwukołowcem. Na koniec posta napiszę Wam jakie są według mnie plusy i minusy podróżowania rowerem.

Na początek dosyć duża niespodzianka, bo po wjechaniu na polną dróżkę zobaczyłem dudka. Widzę go czasami niedaleko domu, ale to bardzo, bardzo rzadko. Następnie, gdy przejechałem trochę drogi, zobaczyłem na drzewku dwa małe ptaszki, jeden z nich to była piegża, a drugie — modraszka. Następnie przez dłuższy czas nie widziałem niczego ciekawego. Zatrzymałem się na chwilkę, by się napić. W tym samym momencie zobaczyłem dziwonię, która podleciała na linię niskiego napięcia, udało mi się zrobić zdjęcia.

Tu skończyła się lista ciekawych ptaków widzianych przeze mnie na tej wycieczce. Oczywiście nie piszę tu o masach sikorek, wróbli, jaskółek i innej drobnicy, bo to jest nie do zliczenia 😉

Piegża
piegża

DziwoniaIMG_9110.jak-zmniejszyc-fotke_pl


 

Teraz obiecane plusy i minusy podróżowania na ptaki rowerem.

Plusy:

  • szybsze poruszanie się (niż pieszo);
  • cichy podjazd do ptaków;
  • pojazd nie bardzo stresujący ptaki;
  • możliwość ruszania się;
  • „wciśnie” się w więcej miejsc niż samochód.

Minusy:

  • sprzęt trzeba trzymać w plecaku;
  • oprócz wypatrywania ptaków trzeba skupić się na prowadzeniu pojazdu;
  • wymagający sport na niektórych rodzajach nawierzchni.